Bez paragrafów
Trzeba pamiętać słowa Seneki Młodszego: „czego nie zabrania prawo, zabrania wstyd”
Tego felietonu miało nie być. Napisałem już inny styczniowy felieton, prawie go przesłałem do redakcji, aż tu nagle… Wydarzyło się coś, co spowodowało przesunięcie na drugi plan kwestii związanych z prawem.
Zadziałałem pod wpływem mocnego wzburzenia. Imperatyw był tak silny, że nie mogłem się powstrzymać. Cóż to było? Wiadomość, że pewna nieuprawniona grupa osób zaszczepiła się ponadlimitowo na COVID-19. Kilkanaście tygodni wcześniej, w prywatnej rozmowie stwierdziłem, że przeprowadzenie szczepień w tak gigantycznej skali będzie wyzwaniem dla rządzących, ale nie tylko. Będzie wyzwaniem społecznym. Próbą dyscypliny, uporządkowania, poddaniem się określonym regułom postępowania. Jednocześnie sądziłem, że nie obędzie się bez załatwiania, kombinowania, chachmęcenia szczepionkami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.