Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Nie tacy socjalni ci Niemcy

16 września 2022
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W Polsce wciąż pokutuje mit, że Niemcom udało się zbudować kapitalizm z ludzką twarzą. Taki równiejszy i sympatyczniejszy niż w innych krajach zachodnich. Rzeczywistość tego przekonania jednak nie potwierdza. Hasła „społecznej gospodarki rynkowej” albo „reńskiego kapitalizmu” zna każdy choćby nawet średnio zainteresowany tematem. Pojęcia te opisują model ekonomiczny, który funkcjonował z powodzeniem w latach 1950–1975, czyli już ponad pół wieku temu. Niemcy zawdzięczają mu bardzo wiele. To dzięki niemu przeszli przez proces powojennej odbudowy i zdołali jakoś (przynajmniej dla siebie) przepracować traumę nazizmu.

Dziś najludniejszy naród Europy gospodarczo funkcjonuje jednak zupełnie inaczej. A kto nie wierzy, niech zajrzy do nowej pracy Thilo Albersa, Charlotte Bartels i Moritza Schularicka, która przynosi kolejną porcję dowodów na to, że Soziale Marktwirtschaft wyzionęła ducha w zderzeniu z neoliberalnym kapitalizmem.

Praca ekonomistów (związanych z Uniwersytetami w Bonn i Berlinie) dotyczy niemieckich nierówności w latach 1895–2018. Na wykresach wyraźnie widać, że dynamika dysproporcji majątkowych i dochodowych w Republice Federalnej szczególnie nie różni się od tendencji obserwowanych w większości zachodnich krajów. Najmocniej rysuje się zjawisko biednienia biednych. Wyobraźmy sobie, że ustawiamy obok siebie wszystkich Niemców i szeregujemy ich wedle uzyskiwanego dochodu. Skupmy się na tej uboższej połówce – to będzie nasza próbka dolnych 50 proc. niemieckiego rozkładu dochodowego. Następnie sprawdźmy, jaki procent PKB (czyli całego wyprodukowanego w danym roku bogactwa narodowego) przypada na tę biedniejszą część. Dziś jest to ok. 18–19 proc. niemieckiego PKB.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.