AI zabiera pracę tym, którym globalizacja dała pracę
AI miała zabierać pracę bankierom, prawnikom i dziennikarzom. Na razie zabrała ją m.in. tysiącom wykształconych Kenijczyków, którzy pisali prace za studentów z bogatszych krajów. I jest w tej historii coś przewrotnego: Zachód najpierw nauczył się delegować do biedniejszych krajów pracę, której sam nie chciał wykonywać, a teraz wyszkolił maszyny, żeby nie musiał płacić nawet im.
Można oczywiście wzruszyć ramionami na historię opisaną przez „The New York Times”: pisali prace za oszustów, trudno. Tylko że dokładnie ten sam mechanizm dotyczy już tłumaczy, grafików, moderatorów, copywriterów czy osób zajmujących się transkrypcją. I chyba nie pytamy już, czy AI zmieni rynek pracy, a raczej: kto pierwszy okaże się dla niego zbędnym kosztem. Nieprzypadkowo coraz częściej zaczyna się mówić o tworzeniu grup zawodów chronionych ze względów społecznych lub etycznych, o czym pisała w DGP Zuzanna Staszewska-Jedynasty.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.