Trochę powagi, Panowie. Ukraina też ma prawo do swoich błędów
Prezydent Karol Nawrocki postanowił trzasnąć drzwiami w sporze o historię i wystąpić o odebranie Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. A przecież wiadomo nie od dziś, że praca poważnego polityka polega na otwieraniu drzwi, a nie ich zamykaniu.
Zełenski naruszył „naszą wrażliwość historyczną” – twierdzi Nawrocki – nazywając jeden z ukraińskich oddziałów zbrojnych imieniem Bohaterów UPA. Wrażliwość historyczna to rzecz istotna, szczególnie jeśli dotyczy sprawy tak ważnej i bolesnej jak Wołyń. Ale czy trzaskanie drzwiami w jej obronie gwarantuje sukces? Rząd Ukrainy wspiera działania rządu polskiego w sprawie ekshumacji ofiar Zbrodni Wołyńskiej, a „symetryczne” ekshumacje ukraińskich ofiar polskich zbrodni są prowadzone w naszym kraju. W coraz powszechniejszym dyskursie, swoistych polsko-ukraińskich rekolekcjach historycznych, pojawiają się nowe wątki z naszych wspólnych dziejów. Ukraińska wrażliwość historyczna (tak, Panowie i Panie, Ukraińcy też mają swoją wrażliwość historyczną) widzi różnicę między bohaterami a zbrodniarzami. W Ukraińskiej Powstańczej Armii byli i jedni, i drudzy – takie są okrutne prawa wojen. Wołodymyr Zełenski też o tym wie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.