Dziennik Gazeta Prawana logo

Trochę powagi, Panowie. Ukraina też ma prawo do swoich błędów

Pomnik Stepana Bandery we Lwowie, kolejny raz wybuchł polsko-ukraiński konflikt o upamiętnianie przez Ukraińców UPA
Pomnik Stepana Bandery we Lwowie - temu bohaterowi Ukrainy będzie trudno zostać w demokratycznym świecie, który toczy dziś wojnę z postsowiecką, totalitarną Rosją.ShutterStock
dzisiaj, 14:01

Prezydent Karol Nawrocki postanowił trzasnąć drzwiami w sporze o historię i wystąpić o odebranie Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. A przecież wiadomo nie od dziś, że praca poważnego polityka polega na otwieraniu drzwi, a nie ich zamykaniu.

Zełenski naruszył „naszą wrażliwość historyczną” – twierdzi Nawrocki – nazywając jeden z ukraińskich oddziałów zbrojnych imieniem Bohaterów UPA. Wrażliwość historyczna to rzecz istotna, szczególnie jeśli dotyczy sprawy tak ważnej i bolesnej jak Wołyń. Ale czy trzaskanie drzwiami w jej obronie gwarantuje sukces? Rząd Ukrainy wspiera działania rządu polskiego w sprawie ekshumacji ofiar Zbrodni Wołyńskiej, a „symetryczne” ekshumacje ukraińskich ofiar polskich zbrodni są prowadzone w naszym kraju. W coraz powszechniejszym dyskursie, swoistych polsko-ukraińskich rekolekcjach historycznych, pojawiają się nowe wątki z naszych wspólnych dziejów. Ukraińska wrażliwość historyczna (tak, Panowie i Panie, Ukraińcy też mają swoją wrażliwość historyczną) widzi różnicę między bohaterami a zbrodniarzami. W Ukraińskiej Powstańczej Armii byli i jedni, i drudzy – takie są okrutne prawa wojen. Wołodymyr Zełenski też o tym wie.

Pozostało 65% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.