Dziennik Gazeta Prawana logo

Ślubowanie w Trybunale tylko dla wybranych. Kryzys w TK się pogłębia

Zbigniew Bogucki
Zbigniew Boguckiprezydent.pl / Przemysław Keler
dzisiaj, 18:37

Decyzja Karola Nawrockiego o odebraniu ślubowania tylko części sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie rozwiązuje kryzysu, lecz go pogłębia. Zamiast stabilizacji mamy kolejną odsłonę sporu o legalność i przyszłość jednej z kluczowych instytucji państwa.

Decyzja Karola Nawrockiego o przyjęciu ślubowania wyłącznie od dwojga sędziów do Trybunału Konstytucyjnego – Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka – pogłębia stan niestabilności w jednym z najważniejszych organów w państwie. Prezydent, nie zapraszając do pałacu pozostałej czwórki wybranej przez Sejm (Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Taborowskiego i Marcina Dziurdy), nie przedstawił klarownego uzasadnienia swojej decyzji. Nakreślona przez ministra Zbigniewa Boguckiego argumentacja, sprowadzająca się do tego, że od rozpoczęcia kadencji Nawrockiego pojawiły się dwa wakaty w TK, które właśnie uzupełnił – jest dość nieostra. Podobnie jak wcześniejsze argumenty, które pojawiły się w debacie publicznej, wskazujące na wadliwość procedury wyborczej z uwagi na „masowe” rekomendacje kandydatów na sędziów TK przez prezydium Sejmu.

Ślubowanie tylko dla części sędziów TK

Karol Nawrocki jednocześnie nie złożył jasnej deklaracji, czy zamierza przyjąć w przyszłości ślubowanie od pozostałej czwórki sędziów, czy też nie, co tylko pogłębia poczucie niepewności wobec losu tej instytucji.

Po uzupełnieniu składu o dwie osoby w Trybunale będzie 11 sędziów. To umożliwia formalne spełnienie minimalnych wymogów do wydawania orzeczeń w pełnym składzie. Tym samym prezydent Nawrocki próbuje uwolnić się od zarzutu, że swoimi działaniami sparaliżował działanie tej instytucji.

Podjęte w środę decyzje są jednak wysoce kontrowersyjne politycznie i prawnie. Podzielenie sędziów na tych, od których odebrał ślubowanie, i tych, którzy nie mogli go złożyć, pozwala raczej wnioskować, że prezydent będzie używał argumentów prawnych kwestionujących legalność ich wyboru, a brak jasnej deklaracji powoduje, że otwiera sobie furtkę na różne opcje.

Polityczny spór o przyszłość Trybunału. Co zrobi rząd i koalicja?

Co zrobi rząd i koalicja? Są dwie drogi. Pierwsza to próba wejścia w spór z prezydentem przed sądem administracyjnym, co jest procesem niepewnym, a przede wszystkim długotrwałym. Druga opcja, bardziej radykalna, to ominięcie ślubowania przed Nawrockim i złożenie go przez sędziów w parlamencie, a nawet w formie pisemnej u notariusza. Zapowiedzi tego rodzaju już padały. Takie działania są jednak wysoce ryzykowne, gdyż mogłyby bardzo łatwo wepchnąć zablokowaną czwórkę sędziów w sytuację, w której ich status w Trybunale byłby podważany. A obecny prezes TK Bogdan Święczkowski zyskałby łatwy argument, żeby takich sędziów nie wpuszczać do budynku przy al. Szucha w Warszawie. Spór o to, czy prezes ma do tego prawo, czy nie, trwałby w nieskończoność i to Święczkowski, a nie prezydent, znalazłby się w oku cyklonu.

Sytuacja w TK jest zatem trudna. Raczej nie należy się spodziewać, że koalicja zdecyduje się dokonać kolejnego wyboru innych sędziów, co zresztą nie dawałoby żadnych gwarancji, że wybór tym razem zostałby uszanowany. Bo to, że obóz prawicy nie będzie chciał oddać kontroli nad sądem konstytucyjnym, było jasne od dawna. To dziś ostatni bastion ich realnego wpływu na rzeczywistość polityczną, dzięki któremu różne inicjatywy premiera Donalda Tuska mogą być torpedowane, a ich bojkot uzasadniany konstytucyjnie. Odkąd TK stał się politycznym orężem, a przestał być strażnikiem konstytucyjnych norm, jego rola w państwie uległa dewaluacji, mimo zapisów ustawy zasadniczej. Obecna sytuacja jeszcze bardziej pogłębi kryzys i alienację tej instytucji. A brak odbioru ślubowania od czwórki sędziów przypomina sytuację z 2015 r., kiedy prezydent Andrzej Duda nie przyjął ślubowania od trójki wybranych przez PO sędziów. Choć trzeba przyznać, że miał wtedy więcej prawnych argumentów niż dziś Karol Nawrocki.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.