„Ma Pan rację, senatorze. Może herbatki, senatorze?”. Czego nie powie nam AI
Senator Bernie Sanders chciał przycisnąć sztuczną inteligencję i wydobyć z niej prawdę o zagrożeniach technologii. Wyszło odwrotnie: chatbot grzecznie się z nim we wszystkim zgadzał. I właśnie to może być jeden z największych problemów: AI mówi nam z reguły to, co chcemy usłyszeć.
Kiedy na kanale amerykańskiego senatora Berniego Sandersa w serwisie YouTube pojawił się dziewięciominutowy film, w którym polityk „przesłuchuje” językowy model AI o nazwie Claude od firmy Anthropic, wielu spodziewało się politycznego thrillera. Tak przynajmniej sugerowała sceneria: ciemny pokój, niepokojąca muzyka w tle i surowa powaga 84-letniego senatora z Vermont. Nagranie błyskawicznie stało się wiralem internetowym, zdobywając miliony wyświetleń. Jednak zamiast zapowiadanego „zdemaskowania mrocznych sekretów algorytmów”, dostaliśmy widowisko, które obnażyło zupełnie inną, dość prozaiczną słabość współczesnej technologii: jej patologiczną potrzebę przypodobania się rozmówcy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.