Koszt rewolucji AI. Gdzie jest granica, której firmy nie mogą przekroczyć?
Sztuczna inteligencja miała zwiększyć produktywność i przyspieszyć rozwój gospodarczy. Coraz częściej jednak jej wdrażanie oznacza zwolnienia z pracy, rosnące zużycie energii i pogłębianie nierówności. Jeśli przedsiębiorcy nie ustalą dopuszczalnego poziomu wykorzystania AI, rewolucja technologiczna może się okazać sprzeczna z ideą zrównoważonego rozwoju.
W listopadzie 2022 r. na rynek trafił ChatGPT. W ciągu kilku dni zdobył ponad milion użytkowników, a po miesiącu korzystało z niego już 100 mln osób. Wkrótce pojawiły się kolejne narzędzia sztucznej inteligencji, takie jak: Claude, Qwen czy Gemini. Wraz z nimi pojawiła się też dominująca narracja biznesowa: kto nie wdroży AI, zostanie w tyle.
Firmy usłyszały prosty przekaz. Automatyzacja zwiększy produktywność, obniży koszty i pozwoli zastępować ludzi systemami AI. W świecie nastawionym na maksymalizację zysku trudno było o bardziej przekonujący argument.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.