Koło ratunkowe dla Karola Nawrockiego. Jak nie obrazić cesarza Donalda?
Z zaproszeniem do Rady Pokoju coś trzeba będzie zrobić. Nie ma co liczyć, że się rozejdzie po kościach. Trump ma tam zbyt wiele zaszytych interesów. Decyzja Polski musi wynikać z oceny, o co w istocie tu chodzi.
Nie chodzi o kasę. Kilkadziesiąt miliardów, które ewentualnie mają wpłacić państwa, w skali przedsięwzięcia starczy na waciki. Nie chodzi o apetyt Trumpa na Nagrodę Nobla. Tu akurat Rada raczej Trumpowi zaszkodzi, bo obnaża jego narcystyczne, dyktatorskie i przemocowe zapędy. Co to za przedsięwzięcie? Cesarstwo! Ale jakie?
Ameryka – nowy Rzym
20 lat temu niemiecki historyk Peter Bender wydał głośny esej „Ameryka – nowy Rzym” (wydawnictwo Sic!, 2004). Był to rodzaj historii równoległej dwóch wielkich imperiów: dawno upadłego Rzymu i Ameryki będącej wówczas u szczytu potęgi. Jak każda analogia, i ta ma liczne słabości, ale też oświetla prawidłowości. Na przykład proces przekształcania się słabnącej republiki w zalegalizowaną despotię.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.