Rada Pokoju alternatywą dla ONZ [BLISKI ŚWIAT]
Trump znów zmienia reguły gry. Rada Pokoju, która miała zająć się wyłącznie odbudową Strefy Gazy, coraz wyraźniej wygląda na próbę stworzenia alternatywy dla ONZ – z USA w roli hegemona i Donaldem Trumpem jako arbitrem światowych konfliktów. Zaproszenia dla Władimira Putina i Aleksandra Łukaszenki, dystans większości Europy oraz wewnętrzny spór w Polsce pokazują, że zamiast „pokoju" mamy do czynienia z politycznym zapalnikiem.
Polska między Waszyngtonem a Europą
W Warszawie nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, czy Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju. Rząd i MSZ podchodzą do inicjatywy z dużą rezerwą, wskazując na obecność autokratów i niejasne procedury. Z kolei część opozycji oraz politycy bardziej przychylni Donaldowi Trumpowi sugerują, że odmowa może oznaczać polityczne i gospodarcze konsekwencje. Spór dotyczy nie tylko polityki zagranicznej, ale też konstytucyjnych procedur – nie jest jasne, czy i w jakiej formule członkostwo musiałby ratyfikować parlament.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.