Potocki: Rok po inauguracji, czyli szóste urodziny Trumpa [OPINIA]
Jeśli 20 stycznia 2025 r. do Białego Domu faktycznie wprowadził się człowiek o mentalności pięciolatka, to na rocznicę zaprzysiężenia można zakładać, że Donald Trump ma już sześć lat. Ale nie więcej, co potwierdzałby ujawniony w poniedziałek list amerykańskiego prezydenta do premiera Norwegii Jonasa Gahra Støhrego – pisze publicysta DGP Michał Potocki.
„Biorąc pod uwagę, że twój kraj zdecydował się nie przyznawać mi Pokojowej Nagrody Nobla za zatrzymanie co najmniej ośmiu wojen, nie czuję więcej zobowiązania do myślenia wyłącznie o pokoju (…) Świat nie jest bezpieczny, dopóki nie mamy całościowej i pełnej kontroli nad Grenlandią” – napisał. Rozczarowania Trumpa nie uśmierzyła ani wymyślona ad hoc Pokojowa Nagroda FIFA, ani nawet medal otrzymany od realnej laureatki Maríi Coriny Machado, której nazwiska Trump zresztą już nazajutrz po spotkaniu nie był sobie w stanie przypomnieć. Niezaspokojone ego jest więc dobrym powodem, by zagrozić sojusznikom agresją. Desant na Grenlandię, nawet gdyby nie spotkał się ze zbrojną odpowiedzią, tak właśnie należałoby oceniać. A wszystko to w czasie trwającej zimnej wojny z Rosją, wspieraną przez Chiny, które ponoć są dla Białego Domu przeciwnikiem strategicznym.
Putin w Radzie Pokoju Trumpa
Upublicznienie listu przez dziennikarza PBS News zbiegło się tymczasem z informacją o zaproszeniu Władimira Putina do Rady Pokoju, która ma nadzorować powojenną odbudowę Strefy Gazy. Nie wiadomo, z jakiego powodu akurat rosyjscy przywódcy mieliby brać udział w jej pracach, o ile nie rozpatrywać tego gestu w kategoriach kolejnego przejawu nadskakiwania dyktatorom, których wszechwładzą Trump jest najwyraźniej zafascynowany. Rosja zaś z jednej strony retorycznie niby wspiera integralność terytorialną Danii, ale z drugiej trzyma kciuki, by ta absurdalna w treści i przedszkolna w formie presja Białego Domu eskalowała jak najmocniej. Kto nie wierzy, niech sobie poczyta entuzjastyczne tweety Kiriłła Dmitrijewa, odpowiadającego na Kremlu za rozmowy z Amerykanami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.