Ziarnko do ziarnka…
Chyba nikt nie lubi płacić comiesięcznych rachunków. Dla każdego sytuacja jest mocno stresująca, gdy uświadamiamy sobie, jak szybko znikają pieniądze z konta lub jak lekki staje się nasz portfel. Rachunki za mieszkanie, czyli czynsz, gaz, woda, prąd, telefon, ale też spłata zadłużenia z karty kredytowej i raty kredytu mieszkaniowego. Na pewno wydajemy na to setki złotych. W porównaniu z tymi kosztami koszty przelewu wydają się prawie niedostrzegalne. Byłem mocno zaskoczony, gdy obliczyłem, że w ciągu roku z tych niewielkich sum wydawanych na przelewy zbiera się prawie 300 złotych. Jeśli ktoś uważa, że taka kwota jest dla niego mało istotna, to może nadal nie zważać na wysokość opłat za przelewy, ale ja wolę, by te pieniądze pozostały w domowym budżecie. Od kilku lat mam konto internetowe i za przelewy nie płacę. Nie czuję się z tego powodu bogatszy i nadal nie lubię płacić rachunków, ale mam lepsze samopoczucie, bo mam świadomość, że niepotrzebnie nie wydaję pieniędzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.