Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Pierwszy krok

20 maja 2009
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Obecnie procedura likwidacji szkód przypomina trochę sytuację owiec pilnowanych przez wilka. To znaczy ubezpieczyciel określa rozmiary szkody (a przecież nie jest w jego interesie wypłacać za dużo), a klient jeśli się nie zgadza, żeby zakwestionować taką wycenę, często musi dotrzeć aż do sądu. Stawia to na słabszej pozycji klientów, którzy na samo słowo sąd reagują alergicznie.

Rzecznik ubezpieczonych chce to zmienić. Jeśli ubezpieczyciel zaniży np. koszty naprawy auta, a klient weźmie niezależnego rzeczoznawcę, to przy różnicy większej niż 10 proc. ubezpieczyciel będzie ją mógł zakwestionować tylko w sądzie. W ten sposób w osobie rzeczoznawcy pojawi się pies pasterski, który będzie pilnował, żeby ubezpieczeniowy wilk nie wyrządzał szkód stadu klientów. Co prawda, nadal będzie można go podejść i pokonać na drodze sądowej, ale będzie to już dużo trudniejsze i ryzykowne.

Zanim wejdą te rozwiązania, czeka nas jeszcze długa dyskusja, bo to rzeczywiście rewolucyjna zmiana. Ale pierwszy ważny krok już został zrobiony.

c8c0d89b-4e7c-4f80-ad2f-2e71ec54f54f-38904735.jpg

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.