Reformujcie, nie psujcie
Oczywiście trudno nie przyklasnąć reformatorskim planom rządzącej partii. Emerytury mundurowe - proszę bardzo, przecież dotychczas była to anomalia. KRUS - jak najbardziej, dyskusja o zmianach w ubezpieczeniach rolników trwa od lat, może teraz znajdzie swój sprawiedliwy finał. Elastyczny wiek emerytalny - cóż więcej dodać, wszak coraz więcej Polaków powinno pracować. Ograniczenie wzrostu wydatków z państwowej kasy - czego chcieć więcej?
Wszystko to jest jak najbardziej słuszne. Jednak ośmielam się przypomnieć, że od dwóch tygodni rządzący w naszym kraju snują plany wywrócenia w perzynę niedoskonałej i niedokończonej - ale jednak - reformy emerytalnej. Czegoś, co miało Polakom zapewnić w miarę przyzwoitą przyszłość. Zarówno młodym, jak i seniorom. Co więcej - w przeciwieństwie do większości krajów europejskich - nowy system emerytalny miał się wiązać ze stosunkowo niewielkim i coraz mniejszym obciążeniem państwowej kasy.
Jaki będzie los reformy emerytalnej, jeszcze nie wiadomo. Ale jeżeli najważniejsze osoby w państwie myślą o jej zaprzepaszczeniu, to czy poważnie można traktować wszelkie inne plany reformatorskie? Jeżeli można sobie pozwolić na manipulacje przy OFE, to po co w ogóle tykać KRUS? Deklaracje, jak ta dotycząca konsolidacji finansów publicznych, niewiele kosztują, gdyż bardzo wybiegają w przyszłość. Tymczasem przyszłość najbliższa jest jak najbardziej twarda. To kilkunastomiesięczny wyborczy maraton, podczas którego łatwo będzie zapomnieć o najbardziej nawet ambitnych planach.
@RY1@i02/2009/221/i02.2009.221.000.002b.001.jpg@RY2@
Marcin Piasecki
Marcin Piasecki
marcin.piasecki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu