Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pieniądze to nie wszystko, ale...

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Gdy przyjrzymy się bankowej ofercie kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw, to szybko dojdziemy do wniosku, że nie wypada tego nazwać inaczej jak tylko polityką antykredytową.

Ograniczony dostęp małych i średnich przedsiębiorstw do kredytów to temat nienowy, ale - zwłaszcza w obliczu kryzysu - boleśnie aktualny. Teoretycznie polski przedsiębiorca może wybierać spośród bardzo wielu banków, które w ramach swojej oferty proponują szeroki wachlarz usług. Gdy jednak zaczyna starać się o kredyt, zderza się z brutalną rzeczywistością. Banki - prowadząc bardzo krótkowzroczną politykę i tłumacząc się wysokim ryzykiem - skutecznie zniechęcają potencjalnych kredytobiorców z sektora MSP finansowymi i biurokratycznymi barierami.

Dlatego warto szukać nowych rozwiązań, które uzupełnią daleką od doskonałości ofertę banków i dadzą realną szansę wsparcia dla firm. Takim rozwiązaniem mogą być fundusze pożyczkowe. Są one tworzone ze źródeł zarówno prywatnych, jak i publicznych. Ich zaletą jest dużo większa elastyczność w porównaniu z procedurami bankowymi i otwartość na potrzeby małych firm.

Jaki jest cel takich funduszy pożyczkowych? Przede wszystkim chodzi oczywiście o pobudzenie inwestycji małych i średnich firm. W polskiej rzeczywistości przedsiębiorcy wciąż opierają swoje inwestycje na środkach własnych, co ogranicza ich potencjał rozwoju. Badanie przeprowadzone w 2008 roku na zlecenie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości wskazało, że 94 proc. małych i średnich firm finansuje inwestycje ze środków własnych, zaś z kredytów i pożyczek krajowych skorzystało tylko 29 proc. MSP. Aby zachęcać firmy do odważniejszych inwestycji, trzeba im zapewnić wsparcie na korzystnych warunkach dostosowanych do możliwości małych firm. W ten sposób fundusze pożyczkowe mogą zarówno stymulować konkurencję na rynku kredytowym - nie da się zaprzeczyć, że banki zaniedbują teraz klientów z sektora MSP - jak i pobudzać ten sektor do rozwoju.

Fundusze takie powinny działać w oparciu o struktury lokalne. Z poziomu gminy znacznie lepiej można przecież ocenić potrzeby przedsiębiorców niż z perspektywy kraju czy województwa. Włączanie władz lokalnych do sieci funduszy pożyczkowych i do procesu wspomagania lokalnej przedsiębiorczości to pozytywny bodziec wzmacniający Rzeczpospolitą Samorządową. Często zapomina się o tym, że biznes i samorządność są ze sobą sprzężone: rozwój gmin i powiatów zależy przecież w dużej mierze od aktywności lokalnych przedsiębiorców.

Związek Rzemiosła Polskiego - wspólnie z ekspertami z samorządów lokalnych, innych organizacji pracodawców i związków zawodowych - pracuje nad koncepcją ogólnopolskiej sieci lokalnych funduszy pożyczkowych. Byłyby one tworzone w gminach, które wyraziły gotowość udziału w tej inicjatywie, i udzielałyby pożyczek dla małych i średnich przedsiębiorstw (maksymalnie do 25 tys. euro). Ich finansowanie bazowałoby na funduszach unijnych, ale wkład w pożyczkę miałyby też fundusz pożyczkowy, gmina oraz sam przedsiębiorca (jako wkład własny).

Pomysł spotkał się z zainteresowaniem partnerów z Komisji Trójstronnej. Bardzo się z tego cieszę i mam nadzieję, że już wkrótce polscy przedsiębiorcy będą mogli korzystać z funduszy z korzyścią dla swoich firm i dla całej polskiej gospodarki.

@RY1@i02/2010/087/i02.2010.087.130.002b.001.jpg@RY2@

Jerzy Bartnik

Jerzy Bartnik

prezes Związku Rzemiosła Polskiego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.