Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Prawo do demonstracji czy do nocowania na ulicach?

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Michael Bloomberg, burmistrz Nowego Jorku, nie zyskał popularności przez decyzję o eksmitowaniu z Zuccotti Park 200 protestujących z ruchu Okupujmy Wall Street, ale miał rację. Podobnie jak City of London Corporation, która próbuje usunąć namioty spod katedry Świętego Pawła. Okupujmy Wall Street oraz jego klony w USA i na całym świecie mają lepsze rzeczy do roboty niż walka o niezbywalne prawo do nocowania na ulicy.

Nie wiadomo, czy był to najlepszy moment na oczyszczenie parku z namiotów i plandek, ale wcześniej czy później musiało to nastąpić, chociażby z racji nadchodzącej zimy. Bloomberg trafnie zauważył, że nikt nie zabrania ludziom protestować, ale nie powinni oni traktować ulicy czy parku jak swojego domu.

Poczułem sympatię do ruchu Okupujmy Wall Street, kiedy odwiedziłem ich po raz pierwszy sześć tygodni temu, i wciąż ją mam. Choć część ich pomysłów jest nietrafiona, musi być powód, dla którego zdobyli wsparcie milionów ludzi. Któż nie ma poczucia, że coś jest nie tak z bankami bogacącymi się w tak bezwstydny sposób?

Mądrym rozwiązaniem było nie dać wciągnąć się w bieżącą politykę, lecz wystąpić z nowymi ideami. To, że młodzi ludzie byli dość zdeterminowani, by brać udział w długim, pokojowym procesie budowania konsensusu, jest godny podziwu. Jednak im dłużej trwała kampania, tym bardziej wystawiali na próbę cierpliwość nie tylko policji i polityków, lecz także sąsiadów i innych ludzi.

Bloomberg przesadził z zagrożeniem dla zdrowia i bezpieczeństwa - bardziej niebezpieczne jest przejście przez Broadway na wschodnią stronę parku niż siedzenie w nim - ale dwa miesiące wystarczą. Burmistrz miał rację, stwierdzając: "Pierwsza poprawka (do amerykańskiej konstytucji) chroni wolność słowa - a nie używanie namiotów i śpiworów w przestrzeni publicznej".

Precedens ten został ustalony przez Sąd Najwyższy w 1984 roku, kiedy grupa pod nazwą Wspólnota na rzecz Nieużywania Przemocy próbowała spać w namiotach w Lafayette Park w pobliżu Białego Domu, by zwrócić uwagę na los bezdomnych. "Lafayette Park i inne tego typu miejsca są dla wszystkich i ich prawa nie mogą być łamane nawet przez tych, którzy mają jakieś oświadczenie do wygłoszenia" - stwierdził stanowczo ówczesny prezes Sądu Najwyższego Earl Warren.

Jeżeli Okupujmy Wall Street ma się przerodzić w coś trwałego, musi się skupić właśnie na wysiłkach intelektualnych, a nie na okupowaniu parków. Brokerzy, którzy spotykali się pod platanem na Wall Street w 1792 roku, założyli Nowojorską Giełdę Papierów Wartościowych i pozostawili po sobie coś, co przetrwało wieki. Nie musieli pod nim spać.

John Gapper

publicysta "Financial Timesa"

© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved

Tłum. TK

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.