Precz z zajączkiem, co udaje Mikołaja
Obyczaj, by Wielkanocy towarzyszył krewny Świętego Mikołaja, niejaki zajączek, który zdyszany przynosi prezenty dzieciom, należy wyplenić, zanim się na dobre zakorzenił. Po pierwsze dlatego że to sabotaż wobec Wigilii (a Wigilia, jak się chyba Państwo zgodzą, jest jednak najważniejsza). Po drugie dlatego że wdrukowujemy w dzieci zachowanie wiecznego konsumenta. Wieczny konsument ma swoje nieoficjalne zawołanie: "Ani chwili przerwy". Oraz wyznanie wiary: "Dzień bez nabycia to dzień stracony". A także świątynię: bank kredytowo całodobowy szybko. I własnego psychiatrę, o ile komuś zostało jeszcze trochę drobnych po wszystkich tych szaleństwach.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.