Gontarczyk naruszył tabu prawicy. Chodzi o UPA i Wołyń
Piotr Gontarczyk, historyk IPN kojarzony z prawicą, tym razem naraził się własnemu środowisku. Jego tekst o UPA i Wołyniu pokazuje, że próba zrozumienia cudzej pamięci historycznej bywa potrzebna. Ale od zrozumienia do usprawiedliwiania jest niebezpiecznie blisko.
Bardzo cenię ludzi, którzy mają odwagę rozbijać swoje „bańki”. Do grona takich osób dołączył właśnie Piotr Gontarczyk, historyk z Instytutu Pamięci Narodowej. Ma on na swoim koncie między innymi napisaną wspólnie ze Sławomirem Cenckiewiczem książkę „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”, w której tytułowa postać została zlustrowana, za co autorom tej pozycji mocno się dostało od środowisk traktujących byłego prezydenta jak świętą krowę.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.