Polska ma prawo walczyć o Wołyń. Ale nie kosztem Ukraińców w Polsce
Spór o historię między Polską a Ukrainą nie jest pierwszym ani zapewne ostatnim ogniwem w łańcuchu wydarzeń, które odbiją się na relacjach zwykłych Polaków z Ukraińcami. Reakcje polskiego rządu oraz prezydenta są dość jasne. Bez rozliczenia rzezi wołyńskiej Ukraina do Unii Europejskiej nie wejdzie. Konflikty o historię nie mogą jednak odpryskiem trafiać w relacje zwykłych ludzi.
W przestrzeni medialnej pojawiają się różne narracje, których celem jest obrzydzenie nie tylko pomocy Ukrainie, ale także Ukraińców jako takich. Stosowane są m.in. przez część prawicowego komentariatu różne zabiegi obliczone na pogorszenie relacji międzyludzkich oraz stworzenie wrogości między społecznościami. Ukrainiec w oczach takiego publicysty to najczęściej banderowiec, niewdzięczny i wrogi Polsce obcy, żyjący na socjalu, wyłudzający świadczenia, cechujący się roszczeniową postawą. Narracje te przybierają różny kształt, najczęściej formę anegdot w stylu słynnej zapłakanej kuzynki. Bywa niestety i tak, że sami Ukraińcy dolewają oliwy do ognia, co potem jest eksploatowane w mediach społecznościowych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.