Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Najgorsza obelga ekonomisty

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Konsekwencja jest jedną z najważniejszych przesłanek w jakichkolwiek działaniach biznesowych. Nie jest jednak tożsama z racjonalnością

Konsekwencja jest pierwszą syreną piękna. Tak twierdzi John Cochrane, profesor ekonomii na Uniwersytecie w Chicago, w zjadliwej odpowiedzi na krytykę współczesnej ekonomii ze strony noblisty Paula Krugmana. Jednak przesadza. To nie konsekwencja powoduje, że wstrzymujemy oddech, patrząc na Tadź Mahal czy Mona Lisę.

Ale Cochrane słusznie uznaje konsekwencję za najcenniejszą zaletę w rozumowaniu ekonomicznym. Posiadając ten sam zestaw informacji, człowiek powinien zawsze dokonywać tego samego wyboru. Na tej właśnie przesłance bazują wszystkie modele racjonalnego wyboru. Nie tylko zdominowały one ekonomię, lecz także mają coraz większe zastosowanie w naukach społecznych.

Konsekwencja nie jest jednak tożsama z racjonalnością. Jeśli codziennie rozmawiam z krasnoludkami w swoim ogrodzie, jestem konsekwentny, ale nie ma już w tym za grosz racjonalności. Ale nawet jeśli sama konsekwencja nie wystarcza do bycia racjonalnym, czy na pewno jest potrzebna? Nie jestem pewien. Bardzo rzadko zdarza się, byśmy posiadali ten sam zestaw informacji. Czasem tylko wydaje się nam, że go mamy. Przychodzimy do tej samej restauracji przez kilka wieczorów z rzędu. Czy jesteśmy nieracjonalni, jeśli za każdym razem wybieramy inne danie?

Obrońcom teorii racjonalnego wyboru łatwo uciec od tego paradoksu. Powiedzą, że działamy zgodnie z preferencjami wyższego poziomu - i po prostu lubimy różnorodność. Ale to wytłumaczenie jest beznadziejne. Cokolwiek robimy, musi to odzwierciedlać nasze prawdziwe preferencje, bo inaczej byśmy tego nie zrobili. Argument, który potrafi opisać każdą sytuację, nie tłumaczy nic.

A jednak podobne argumenty są szeroko stosowane. Wiele artykułów i rozpraw naukowych zdaje się tłumaczyć w zawile racjonalny sposób zachowanie głupie - na przykład kiedy człowiek uzależnia się od heroiny lub kupuje akcję dot-comów po wielokrotnie zawyżonej cenie. Paul Samuelson, wielki ekonomista, który jako pierwszy wprowadził założenie konsekwencji do ekonomicznych dyskusji, słusznie odrzucił te opracowania za pomocą najbardziej miażdżącej dla naukowca obelgi - one nie są nawet błędne.

Ale prawdziwy problem jest głębszy, co szczegółowo rozpatrują w swojej książce Roman Frydman i Michael Goldberg. Kiedy nasza wiedza jest niepełna, nie ma obiektywnego sposobu stwierdzenia, czy sytuacje są identyczne. Kiedy zamawiam wołowinę w środę i jagnięcinę w czwartek, czy oznacza to, że jestem niekonsekwentny? Czy dwa wypadki w jakiś sposób się różnią?

Nasza niedoskonała wiedza oznacza, że widzimy podobieństwa i różnice tam, gdzie ich nie ma. Brytyjski premier Anthony Eden uważał, że istniała analogia między wyborem, przed którym stał Londyn, kiedy w 1938 roku próbował ugłaskać Hitlera, i sytuacją w 1956 roku, kiedy Nasser zajął Kanał Sueski. - To nie jest tak, jak było z tulipanami (bańka spekulacyjna z XVII wieku - red.) - mówili entuzjaści w czasach bańki internetowej.

Ludzie będą mieli różne podejście do tej samej niekompletnej informacji, a nawet ta sama osoba będzie różnie oceniała tę samą informację w różnym czasie. Nasze działania zależą od społecznego kontekstu, w którym otrzymujemy informacje i podejmujemy decyzje. I w tym zachowaniu nie ma nic nieracjonalnego, jeśli przyjąć definicję słowa "racjonalny" opisaną w słowniku - czyli opartą na logicznym rozumowaniu, zgodnym z istniejącymi danymi. Jednak dane mogą doprowadzić do jedynej możliwej odpowiedzi, tylko jeśli są pełne, a i to nie zawsze.

Naprawdę irracjonalna jest niezdolność postrzegania zmiany kontekstu. Eden nie dostrzegł, na ile świat zmienił się między 1938 a 1956 rokiem; ludzie, którzy wierzyli, że "tym razem jest inaczej", i nadmuchiwali w 1999 bańkę internetową, odkryli później, że choć sytuacja faktycznie była inna, nie różniła się wcale od tej z XVII wieku.

Ja jestem stały, wy uparci; jestem elastyczny, wy dogmatyczni; mam zasady, wy ideologię; jestem pragmatyczny, wy oportunistyczni. Nakaz bycia konsekwentnym jest używany do ganienia, nie żeby pomóc nam żyć. Być może Ralph Waldo Emerson wyraził lepszy pogląd niż Cochrane: "Głupia konsekwencja jest krasnoludkiem małych rozumów".

Tłum. IC

© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved

John Kay

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.