Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Sądy i przesądy

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Nawet światli ludzie kultywują niektóre zabobony. Jak po coś wrócą do domu, to muszą usiąść, zanim znów wyjdą. Unikają drabin, kotów, zakonnic i kominiarzy. Niektóre z tych przesądów mają ponoć jakieś umocowanie kulturowe, ale przynajmniej można się z nich pośmiać.

Co innego zabobony intelektualistów. Te do złudzenia przypominają rzymskie paremie albo cytaty z Biblii i traktuje się je ze śmiertelną powagą. Jednym z nich jest zaklęcie: "w demokratycznym państwie prawa wyroków sądów się nie komentuje". Ponieważ lubię komentować wyroki, na wszelki wypadek postanowiłam sprawdzić, skąd przekonanie, że nie powinnam tego robić. Który kodeks, która konstytucja czy też inna święta księga ukuła zakaz, na który co chwila powołują się nie tylko politycy - co można by im jeszcze wybaczyć - ale i prawnicy.

Nie znalazłam. Dlatego już się cieszę na rychłe ogłoszenie wyroku w głośnej sprawie dr Mirosława G. Konstytucyjny zapis o tym, że "Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli", traktuję poważnie.Przyjmuję więc, że moim obywatelskim obowiązkiem będzie skomentowanie tego wyroku- skoro zostanie wydany w imieniu Rzeczpospolitej - jeśli np. będzie kłócił się z prawem, moralnością czy zdrowym rozsądkiem. Powiedzonko o niekomentowaniu wyroków z jednej strony jest bowiem tylko wygodną zasłonką, za którą chowają się osoby wpływowe, by nie narażać się żadnej ze stron sporu. Z drugiej natomiast utrwala niezdrową fikcję o nadprzyrodzonych walorach sędziów.

Sędziów trzeba szanować, identycznie jak się szanuje lekarza, kierowcę miejskiego autobusu i kasjerkę w Biedronce. Wbrew temu, co niektórzy chcą nam wmówić, sędziowie nie są jednak bożymi pomazańcami, a urzędu nie przyjmują poprzez nałożenie rąk. Co więcej, są nawet omylni. Ci na najwyższych szczeblach również. Nie wiem, jak sobie radzą z dotyczącymi ich orzeczeń komentarzami, które tu i ówdzie - mimo obowiązującego zakazu - można jednak usłyszeć. Wiem natomiast, że gdybyśmy nad każdym wyrokiem sądu mieli przechodzić z nabożną czcią w milczeniu, z każdym krokiem tego smutnego pochodu oddalalibyśmy się od społeczeństwa obywatelskiego.

@RY1@i02/2012/252/i02.2012.252.18300080b.802.jpg@RY2@

Barbara Kasprzycka kierownik działu prawo

Barbara Kasprzycka

kierownik działu prawo

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.