Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Jaki kryzys? Groźny jest fiskus!

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Właściwie nie wiadomo, co jest dla przedsiębiorców większym utrapieniem: złe, niejasne prawo czy ciągła zmienność przepisów, która ów chaos jeszcze powiększa. Z dyskusji podczas gali Skrzydeł Biznesu w Lublinie wynika, że to drugie, i nie jest to zdanie odosobnione w środowiskach biznesu.

Traktowanie przez przepisy przedsiębiorców w Polsce ma swój wymiar karykaturalny. Idąc z ich duchem, tych sto kilkadziesiąt osób zgromadzonych w Lublinie od razu można potraktować jako stu kilkudziesięciu przekręciarzy, którzy nie myślą o niczym innym, niż jak zrobić w konia urząd skarbowy. Stąd prawo próbuje nie tyle wskazać na reguły gry, co - w dużej mierze w wyjątkowo nieporadny sposób - urządzić na biznes zasadzkę. A liczne kontrole tylko te zasadzki zwielokrotniają, skutecznie ograniczając szanse wyjścia obronną ręką przy kontakcie z fiskusem.

Tylko prawda jest taka, że ani goście Skrzydeł Biznesu, ani większość przedsiębiorców w Polsce to nie są przekręciarze ani przestępcy. To po prostu uczciwi ludzie, którzy chcą prowadzić i rozwijać swój biznes. A jaki jest ich stan ducha? Podczas dyskusji panelowej w Lublinie padło pytanie, co jest największym zagrożeniem dla polskich przedsiębiorców. Kryzys światowy? Nie. Spowolnienie gospodarcze w Polsce? Skądże. Brak finansowania? Nic z tych rzeczy. Więc co? Urząd skarbowy.

Wedle słynnego powiedzenia Kisiela socjalizm bohatersko, lecz bezskutecznie mierzył się z problemami, które sam stwarzał. Dlaczego - oczywiście trzymając się proporcji - podobny problem ma biznes po 20 z górą latach wolnej Polski? Nie on go stwarza, nie stwarza go też wolny rynek, lecz państwo. Państwo do trzewi nieufne wobec przedsiębiorczości, traktujące biznes z głęboką podejrzliwością, wreszcie państwo mało sprawne, ciągle ze swojej strony oferujące niepokojąco niski poziom usług. Czy przedsiębiorcy zasługują na takie traktowanie? Nie, po prostu nie. Oni chcą rywalizować ze swoimi konkurentami, a nie użerać się z niechętną im administracją.

@RY1@i02/2012/227/i02.2012.227.200000100.802.jpg@RY2@

Marcin Piasecki, wydawca DGP

Marcin Piasecki

wydawca DGP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.