Sąd, nie samosąd
Ustawa, mająca zapobiec wychodzeniu na wolność zwyrodniałych zabójców (pokłosie amnestii sprzed 25 lat), nie przestaje budzić emocji. A im bardziej jest przyjęta, tym emocji więcej. Wczoraj Helsińska Fundacja Praw Człowieka zaapelowała do prezydenta o skierowanie aktu przed podpisaniem do kontroli konstytucyjnej. Wcześniej to samo zrobił prof. Andrzej Zoll, jedno z najmocniejszych nazwisk polskiej karnistyki. I głowa państwa chyba nie ma wyjścia. Prewencyjna kontrola tak ryzykownej ustawy to jedyny sposób, by uniknąć nieprzyjemnych reperkusji, w razie gdyby miała się okazać niezgodna ze standardami praw człowieka.
Problem jest tylko jeden - czas. W zeszłym roku na orzeczenie trybunału trzeba było czekać średnio 18 miesięcy. Pozostaje trzymać kciuki, że prezydent i ustawa tak rozpalająca emocje zostaną potraktowani priorytetowo. W przeciwnym razie - niestety - niektórzy mogą problem wychodzących zza krat niebezpiecznych przestępców chcieć rozwiązać własnymi rękami. I to byłby dramat.
@RY1@i02/2013/231/i02.2013.231.18300080a.802.jpg@RY2@
Barbara Kasprzycka kierownik działu prawo
Barbara Kasprzycka
kierownik działu prawo
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu