W grupie siła
Trwające prace nad nową ustawą o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym dobitnie pokazują, jak w Polsce tworzy się prawo. Obserwacje są szczególnie ciekawe, jeśli chodzi o udział w tym procesie czynnika społecznego, a więc przedsiębiorców z branży elektroodpadów: producentów sprzętu, organizacji odzysku czy też recyklerów. To na prowadzone przez nich firmy opracowywane regulacje wpłyną najbardziej, więc nic dziwnego, że są żywo zainteresowani ostatecznym kształtem ustawy. Z jednej strony taka aktywność powinna cieszyć, bo oznacza, że przedsiębiorcy nie chcą bezkrytycznie przyjmować nowego prawa, tylko mieć na nie realny wpływ. Problem leży jednak w merytorycznym poziomie dyskusji i stylu, w jakim się toczy.
Każda część branży przy okazji tworzenia nowego prawa chce ugrać własne interesy. Przedsiębiorcy w kształtujących się przepisach widzą instrument mogący wzmocnić ich pozycję, a jednocześnie osłabić konkurentów. Można by zrozumieć, że każdy walczy o swoje, gdyby nie to, iż konsekwencją takiego postępowania są sprzeczne sygnały płynące z branży do ustawodawcy. Im jest ich więcej, tym ich siła słabnie, a to oznacza, że maleje też szansa na ich uwzględnienie przy formowaniu ostatecznego brzmienia przepisów. W końcu, jak ustawodawca może poważnie traktować opinie przedsiębiorców, z których każdy mówi co innego?
Stracą na tym wszyscy. Rząd, a potem parlament finalnie i tak przyjmą nową ustawę, bo zobowiązała nas do tego Unia Europejska. Regulacje zyskają taki kształt, jaki organy państwa uznają za najwłaściwszy, bez rzeczywistego odwoływania się do głosów podzielonej branży. Szkoda, bo doświadczenia przedsiębiorców mogłyby się okazać niezwykle cenne. Żeby uniknąć wspomnianego scenariusza, branża powinna wreszcie zrozumieć stare prawidło, że tylko w grupie siła. Zamiast obrzucać się wzajemnymi oskarżeniami o przeciąganie prawa w swoją stronę, warto usiąść do stołu i wypracować kompromisowe stanowisko. Pełnej zgody nie będzie, ale porozumienie w kluczowych kwestiach jest przecież możliwe.
@RY1@i02/2013/200/i02.2013.200.183000400.802.jpg@RY2@
Piotr Pieńkosz dziennikarz działu prawo
Piotr Pieńkosz
dziennikarz działu prawo
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu