Fair play `a la Vincent-Rostowski
Gdyby prawo miało ręce, czasami pewnie musiałoby je bezradnie rozłożyć. Bo nie ma przepisu, który zabraniałby wysokim urzędnikom państwowym uprawiania tzw. krypciochy. Trudno czynić im zarzut, że noszą zegarki określonej marki, jeżdżą określonymi samochodami czy jadają obiady w konkretnych restauracjach. A jednak niektóre działania wydają się nie mieścić w granicach przyzwoitości. Tak w każdym razie pomyślałam, oglądając sławetną konferencję prasową premiera i wicepremiera, na której ogłosili swój plan dla OFE.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.