Nie mamy prawa? Tym gorzej dla prawa
Tomasz Połeć, główny inspektor transportu drogowego, jawi się coraz większej liczbie Polaków jako przedstawiciel ministra finansów, któremu dla niepoznaki powierzono obowiązki kierowania inspekcją transportu. W trosce o państwowy trzos dozwolone są wszystkie chwyty, byleby w drenowaniu kieszeni kierowców nie było niepotrzebnych przestojów. Nawet tych związanych z przeprowadzeniem niezbędnych zmian legislacyjnych. Nie dość więc, że podległa mu służba eksploatowała żyłę złota, jaką są fotoradary, bez rozporządzenia określającego zasady dotyczące przetwarzania danych dzięki nim zarejestrowanych (RPO twierdzi, że powinno to być określone w ustawie, nie rozporządzeniu), to jeszcze stworzyła świat jak z Kafki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.