Dlaczego nadal milczymy?
Łańcuszek pośredników był imponujący. Obejmował - choć pewnie nie wymienię wszystkich - Polskę, Rumunię, Cypr, Włochy oraz Francję. Przez te kraje przewędrowało końskie mięso, zanim znalazło się na Wyspach Brytyjskich w mrożonych hamburgerach, które z koniną miały nie mieć nic wspólnego. Hamburgery zostały zresztą wyprodukowane przez należącą do Szwedów firmę. Kiedy trefne mięso wykryto, podniósł się krzyk, że hamburgery zostały skażone koniną z Polski. Mogłoby się niekiedy wydawać, że nasza żywność jest krytykowana przez pół Europy. Tu konina, tu Duńczycy nie chcą jedzenia z Polski w jednej ze swoich sieci supermarketów, od dawna kręcą na nie nosami Czesi i Słowacy, co i rusz znajdując jakieś zakazane substancje. Tylko to w gruncie rzeczy jednostkowe przypadki w strumieniu żywności za 17 mld euro, która w zeszłym roku pojechała od nas w świat. No i pewnie przy okazji przypadki wyolbrzymione przez czarny PR, ale to już inna historia.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.