Lotnicze słowo honoru
Per aspera ad astra - mówią sobie piloci akrobacyjni, spędzając godziny na ćwiczeniu powietrznych sztuczek. O tym, że tej sentencji nie biorą dosłownie, wiedzą doskonale mieszkańcy, nad których głowami śmiałkowie owi ćwiczą. Bo w lotach akrobacyjnych im niżej przeleci maszyna, tym zabawa większa. Bo ta rośnie wprost proporcjonalnie do ryzyka i adrenaliny. Niestety u mieszkańców również, dlatego apelowali, gdzie się tylko dało (od policji, przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej, Urząd Lotnictwa Cywilnego, Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, po rzecznika praw obywatelskich), by maksymalnie ograniczyć możliwość wykonywania lotów próbnych i akrobacyjnych nad terenami zabudowanymi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.