Im więcej o nas wiedzą, tym dla nas lepiej?
Prawnicy mają pewien rodzaj zboczenia: wiele ustaw czytają od środka lub od końca. Te pierwsze przepisy, które na ogół rysują sens regulacji, czytają raz, na studiach, a potem - jako zbyt ogólne - w praktyce pomijają.
Zdaje się, że nie ustrzegł się przed tym również minister sprawiedliwości. Przyznając sobie w projekcie zmian do prawa o ustroju sądów powszechnych kompetencje do pozyskiwania pełnej wiedzy o toczących się w kraju procesach, i to online, oparł się m.in. na art. 27 ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych. Rzeczywiście, daje on organom władzy publicznej - w wyjątkowych wypadkach, na mocy odrębnej ustawy - możliwość przetwarzania również danych wrażliwych osób fizycznych. A więc informacji o wyznaniu, rasie, poglądach, nałogach, kodzie genetycznym i życiu seksualnym.
Wszystko jest więc okey? Chyba nie całkiem. Bo na samym początku ustawy, przyjętej dla zagwarantowania prywatności obywatelom, zapisano, że każdy z nas ma prawo do ochrony swoich danych osobowych. W następnych słowach doprecyzowano: ich przetwarzanie może mieć miejsce ze względu na dobro publiczne, dobro osoby, której dotyczą, lub dobro osób trzecich w zakresie i trybie określonym ustawą. Kropka.
Z pewnością prawnicy pracujący dla ministra sprawiedliwości wymyślą niebawem sposób, żeby przekonać opinię publiczną, że właśnie do tego zmierzają. Że przetwarzanie danych stron i ich pełnomocników potrzebne jest właśnie dla dobra - ich samych bądź nas wszystkich. Że temu samemu służy archiwizowanie przez ministra akt spraw sądowych czy bezpośredni dostęp do baz danych sądów. Ja mam jednak wrażenie, że w informatycznej szajbie zapędziliśmy się za daleko. Nie umiem znaleźć wartości w tym, że resort za jednym kliknięciem będzie miał jak na dłoni dane o tym, kto, kogo, za ile i przed którym sądem.
Dążenie do wiedzy jest ponoć cechą ludzi dobrych, ale wolałabym, by urzędnicy pielęgnowali ją po godzinach. W resorcie niech im wystarczy to, co wiedzieć o nas koniecznie muszą.
@RY1@i02/2014/049/i02.2014.049.00000020a.802.jpg@RY2@
Barbara Kasprzycka zastępca kierownika Gazety Prawnej
Barbara Kasprzycka
zastępca kierownika Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu