Każda tolerancja ma swoje granice
Nie obrażając przedstawicieli sektora bankowego, na temat ich ostatnich propozycji w sprawie posiadaczy kredytów frankowych można napisać niewiele. Może to, że tradycyjnie na pierwszym miejscu - to przecież profesjonaliści - stawiają interesy instytucji, które reprezentują i które hojnie ich wynagradzają. Stwierdzić, że choćby minimalnie przejęli się losem klientów, byłoby trudno. Bo to by było zwyczajne kłamstwo, wypolerowany PR-owski przekaz, który od pół roku w sprawie franków banki próbują, na szczęście kompletnie nieudolnie, sobie budować.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.