Karma córy Indii
Traf moralny, moralny fuks, ślepy los moralny to dla filozofa wciąż twardy orzech do zgryzienia. No bo jak może być tak, że dwoje ludzi robi to samo, z taką samą intencją, w pogodę mniej więcej taką samą i z takim samym wyczuciem stylu, i jeden kończy jako bohater, a drugi jako łajdak? Jeden (jak pisał Thomas Nagel) ratuje dziecko z płonącego budynku i stawiają mu pomnik. Drugi też ratuje, stara się nawet bardziej, ale potyka się i upuszcza dzieciaka — i zamiast bohatera mamy winowajcę. Jak może być tak, że obaj chcieli dobrze, ale jednego los karze, a drugiego nagradza? Traf działa wszędzie i bez wytchnienia: jeden się uśmiecha i uśmiechają się do niego, inny się uśmiecha i dostaje w mordę. Co to mówi o sposobie, w jaki urządzony jest kosmos?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.