Piracka mapa skarbów
, stwierdził brytyjski pisarz i scenarzysta William Nicholson. A przecież lektura to czynność, która zazwyczaj wymaga od nas samotności i skupienia. Paradoks, ale piękny. Na dodatek fajnie go można zilustrować: w czerwcu na Big Book Festivalu podejmiemy - my, czytelnicy - próbę bicia rekordu w liczbie osób czytających razem na świeżym powietrzu. Każdy czyta dla siebie, a jednocześnie będziemy tam wszyscy razem, zjednoczeni lekturą.
Sezon imprez i festiwali literackich właśnie się zaczyna. Do znanych i sprawdzonych marek, jak Warszawskie Targi Książki, Big Book czy wrocławski Festiwal Kryminału - dochodzą kolejne, jak Apostrof. W księgarniach codziennie pojawiają się warte uwagi nowości: literatura faktu, proza, komiksy, audiobooki, które coraz częściej przypominają dopracowane słuchowiska. Regularnie zaglądam do lokalnej biblioteki - na niektóre książki trzeba się zapisywać do kolejki. I nie chodzi wyłącznie o popularne czytadła: głośny reportaż Martína Caparrósa "Głód" - zakładając, że wszyscy czytelnicy będą pilnować terminów zwrotu książki - uda mi się wypożyczyć dopiero w październiku. Wszystko to na pierwszy rzut oka wygląda całkiem nieźle.
Tymczasem wyniki badań czytelnictwa już nawet nie są przerażające - przyzwyczailiśmy się w ostatnich latach do trendów spadkowych - są za to przygnębiająco smutne. Niewiele ponad jedna trzecia Polaków czyta książki i dłuższe teksty. "Przestaliśmy się wstydzić, że nie czytamy", mówił w rozmowie z Malwiną Wapińską dyrektor Biblioteki Narodowej Tomasz Makowski. Na własne życzenie pozbawiamy się nie tylko przyjemności płynącej z lektury, lecz przede wszystkim kulturowych i społecznych kompetencji.
Lektura często wymaga poświęcenia. Wymaga czasu i pieniędzy - zwłaszcza jeśli mieszkacie z dala od publicznej biblioteki. Ale korzyści z czytania przewyższają wszystkie koszty. Jasne, nawet gdyby wszyscy, którzy unikają książek jak ognia, zaczęli nagle czytać, świat wokół nas nie odmieni się niczym w bajce. Nie staniemy się w jednej chwili lepszym, mądrzejszym, bogatszym i dokonującym bardziej świadomych wyborów społeczeństwem. To praca na lata, może na pokolenia. Ale warto zacząć działać już dziś.
"Kultura. Czytaj!", specjalne wydanie naszego cotygodniowego dodatku, ma być dla Państwa choćby drobną pomocą w poszukiwaniu czytelniczych doznań. Odpowiednikiem pirackiej mapy skarbów: zaznaczony na niej X podpowiada, gdzie szukać, ale warto kopać głębiej, bo na księgarskich i bibliotecznych półkach każdy znajdzie coś dla siebie. Nie wierzę ludziom mówiącym, że nie lubią czytać. Wierzę za to, że nigdy nie trafili na lekturę, która otworzyłaby im oczy na świat.
Jakub Demiańczuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu