To nie my, to oni
Nie znam się na gumie. Równie głęboką tajemnicą jest dla mnie jej sprężystość, moc izolacyjna i podatność na dziury, jak jej symbolika, znaczenie w kulturze i topos gumy w literaturze międzywojnia. W związku z tym na tematy okołowulkanizacyjne spekulować nie mogę. Mimo to przypadek opony prezydenta Dudy mnie poruszył. Nie dlatego, że jest sprawą opony, że prezydenta i że konkretnie Dudy, ale dlatego że niezależnie od faktycznych przyczyn oponiej tragedii ta sprawa jest kolejnym drobnym symptomem pewnej cywilizacyjnej choroby moralnej, na którą powoli, acz nieuniknienie zapadamy wszyscy. To wirus moralnego zdziecinnienia, który objawia się głównie powtarzaniem znanej z zabaw na podwórku kwestii: "To nie ja, to on!".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.