Polska gospodarka, głupcze!
Codziennie piszemy o gospodarce oraz jej głównych aktorach: firmach, przedsiębiorcach, administracji służącej biznesowi i konsumentom, pracownikach. Dziś po raz kolejny oddajemy im łamy - dosłownie, bo zgodzili się wystąpić w roli publicystów. Jest klamra, która spina ich opinie z informacjami, analizami i komentarzami, które zazwyczaj drukujemy. To przekonanie, które można wyrazić, parafrazując znaną myśl kanclerza Zamoyskiego: naprawdę takie będą Rzeczypospolite, jakie ich ekonomiczne postępy, sukcesy i siły; jaka ich przedsiębiorczość. To właśnie stąd hasło naszej dorocznej akcji, którą wieńczymy dzisiejszym specjalnym wydaniem gazety i uroczystą galą: "Nie ma przyszłości bez przedsiębiorczości". Bill Clinton ujął to lapidarnie: It’s the economy, stupid! Miał rację: liczy się tylko gospodarka, dodajmy - polska gospodarka! Nikt już nie zmieni historii, która rzadko służyła naszej ekonomii, a często obracała ją w ruinę - jak cały kraj i życie przodków. Ale przyszłość jest sprawą otwartą. W największej mierze będzie taka - czy tego chcemy, czy nie - jak nasza gospodarka. Zatem jej przemyślany, wszechstronny i szybki rozwój powinien być celem numer jeden zarówno dla państwa, jak i społeczeństwa. To cel, który może i powinien nas łączyć. W dzisiejszym świecie wszystko zaczyna się i kończy na gospodarce. Świat rzuca nam więc wyzwanie. Nie mam wątpliwości, że możemy mu sprostać mimo dawnych zapóźnień i straconych dekad. Jak? Siłą naszej kreatywności, naszego zaangażowania i - oczywiście - bezcennej przedsiębiorczości. ⒸⓅ
@RY1@i02/2017/206/i02.2017.206.000000100.801.jpg@RY2@
Krzysztof Jedlak
redaktor naczelny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu