Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Socjalizm, czyli szafiarki idei

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Socjaldemokratyczne ciągoty znacznej części naszej inteligencji to wiadomość zarazem dobra i zła. Dobra, bo projekt socjaldemokratyczny stanowi wyzwanie dla obowiązującego przez lata liberalizmu pomieszanego z układzikami - a z konkurencji rodzą się bardzo często dobre rzeczy. Zła, bo Europa musi uniknąć pułapek zastawionych przez państwo opiekuńcze w taki sposób, aby uratować projekt kapitalizmu z ludzką twarzą - a odgrzewanie starych kotletów temu wyzwaniu nie pomaga.

Zwolennicy polskiego państwa dobrobytu zachowują się jak entuzjaści wejścia Polski do NATO, a potem do UE - a przecież wstępowaliśmy do tych potężnych instytucji na chwilę przed tym, jak wpadły w kryzys. Rodzimi zwolennicy pójścia drogą wytyczoną przez skandynawskie partie socjalistyczne próbują sprzedać nam wizję rodem z dobrej akwizycji: po co się tak szarpać z tym wymyślaniem i reformowaniem, skoro można skorzystać z rozwiązań sprawdzonych, bezpiecznych i gotowych.

Niestety, to miraż.

W Europie coraz mniej zarządzającej globalizacją, a coraz bardziej zarządzaną przez globalizację, nie ma żadnych sprawdzonych i bezpiecznych dróg. Nie da się powrócić do starych, dobrych czasów. Ponownie, jak wiek temu, trzeba niemal wszystko wymyślać na nowo. Europa wciąż może powalczyć o przywództwo nad światem - i to bez wstydu, bo uformowany przez nią świat stałby się na pewno lepszy, gdyż bardziej przypominałby Danię niż Rosję czy Arabię Saudyjską.

W poszukiwaniu nowego modelu europejskiego nie warto tracić sił i czasu na vintage w wykonaniu szafiarek idei.

@RY1@i02/2017/159/i02.2017.159.00000330a.801.jpg@RY2@

Jan Wróbel

dziennikarz i publicysta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.