Kiedy dziennikarz powinien zmienić zawód
C hyba nikt nie miał złudzeń – trwająca już de facto kampania wyborcza będzie wyjątkowo ohydna. Nikt nie mógł się jednak spodziewać, że wśród ofiar znajdą się dzieci.
Sprawa śmierci syna Magdaleny Filiks powinna być wstrząsem sumień dla polityków, którzy dla kampanijnych celów sięgają po najbrudniejsze pałki. Ale wiem, że się takim wstrząsem nie stanie. Mogę mieć nadzieję – nie jest ona duża – że stanie się nim chociaż dla dziennikarzy.
Tomasz Duklanowski, który ujawnił, że jedną z ofiar pedofila był „13-letni chłopiec, syn znanej parlamentarzystki”, nie zrobił tego przecież dla dobra publicznego. Pedofil rzeczywiście grasował, rzeczywiście był powiązany partyjnie. Tylko że kiedy Duklanowski ujawnił swojego „newsa”, zwyrodnialec od dawna już odsiadywał karę. Nie było potrzeby nadzorowania przez opinię publiczną jego procesu – wymiar sprawiedliwości zadziałał i zadziałał skutecznie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.