Dwie strony smartfona
Jadąc autobusem czy pociągiem, z uwagą obserwuję innych pasażerów zatopionych w wirtualnym świecie. Trudno sobie dziś wyobrazić życie bez nieustannego zaglądania do internetu. Błyskawiczny dostęp do informacji i usług jest wygodny, zwiększa nasze możliwości oraz przyspiesza wiele działań. Ale jak każde rozwiązanie ma swoje dobre i złe strony.
Używanie – czy też wręcz nadużywanie – nowych technologii budzi niepokój, a już w szczególności, gdy chodzi o młodzież. Z roku na rok coraz więcej dzieci spędza przed ekranami coraz więcej czasu. Neurologowie, psychologowie oraz psychiatrzy z całego świata publikują badania ukazujące negatywny wpływ zbyt dużej dawki ekranów na zdrowie psychiczne i fizyczne oraz dobrostan najmłodszych.
Zespół Jessiki Mendozy (Uniwersytet Alabamy) zaobserwował, że przyzwolenie na używanie telefonu w czasie zajęć obniża koncentrację i negatywnie wpływa na możliwości zapamiętania materiału wśród studentów. Rozproszenie związane z np. otrzymaniem wiadomości dodatkowo obniża wartość nauki. Skutki są szczególnie widoczne po 10.–15. minucie lekcji. Jean Twenge (Uniwersytet Kalifornijski w San Diego) pokazała, że osoby, które intensywniej korzystają z nowych technologii, deklarują niższy dobrostan psychiczny niż te, które mają ograniczony dostęp do mediów społecznościowych i sieci. Z kolei Daniel Kardefelt-Winther (UNICEF) podaje, że wirtualny świat ułatwia młodzieży rozwijanie relacji społecznych. Ale, podobnie jak w badaniu Twenge, relacja między dobrostanem psychicznym a korzystaniem z najnowszych technologii jest najkorzystniejsza przy ograniczonym dostępie do sieci – mniej korzystny jest zarówno całkowity brak dostępu, jak i dostęp nieograniczony.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.