Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak w Czorwili zobaczyłem przeszłość i przyszłość Europy

Bidzina Iwaniszwili – pan na Gruzji, którego pałac nawisa nad Tbilisi niczym posiadłość Sknerusa McKwacza nad Kaczogrodem
Bidzina Iwaniszwili – pan na Gruzji, którego pałac nawisa nad Tbilisi niczym posiadłość Sknerusa McKwacza nad Kaczogrodemembuk-importer
3 września 2019

Iwaniszwili fundował ziomkom ze swojej wsi niektóre produkty, opłacał im gaz i dorzucał się do pensji. Orbán rodzinnemu Felcsút zafundował gigantyczny stadion, szkołę i absurdalną, wożącą powietrze, wąskotorową kolejkę, za pomocą której z boiska można dostać się nie do pracy, ale do parku księcia Józefa Habsburga. W takich miejscach wyraźnie widać mechanizmy rodzących się neofeudalnych postdemokracji

Jednym z haseł, które można usłyszeć w Gruzji, jest „Georgia: Italy goes Marxist”, w którym chodzi o to, że kraj wygląda tak, jak wyglądałyby Włochy, gdyby na pewnym etapie ich rozwoju opętał je radziecki system komunistyczny. I rzeczywiście. Coś w tym jest. Choć nie ograniczałbym tej gruzińskiej południowości wyłącznie do Włoch.

Pozostało 95% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.