Z pieniactwem trzeba walczyć. Zacznijmy od samej góry
S ejm przyjął w ubiegłym tygodniu nowelizację kodeksu postępowania cywilnego. Jednym z jej celów ma być postawienie tamy pieniactwu. Jeżeli ktoś miał wątpliwości, czy zamysł autora reformy – wiceministra Łukasza Piebiaka – jest słuszny, to jego kolega z ministerstwa Marcin Warchoł w sobotę pokazał, że problem sądowego pieniactwa jest większy, niż myśleliśmy, i sięga samych szczytów władzy.
Wiceminister Warchoł postanowił bowiem wytoczyć proces cywilny w obronie dobrego imienia Ministerstwa Sprawiedliwości w związku z kłamstwami dotyczącymi reformy prawa karnego. Chodzi o opinię ekspertów z Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego na temat senackich poprawek do kodeksu karnego. Choć przez osiem sezonów karmiłem się historiami o smokach w „Grze o tron”, a z dziećmi obejrzałem już wszystkie części „Gwiezdnych wojen”, moja wyobraźnia nie sięga tak daleko jak pozywanie za opinię prawną.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.