Przyznali się do winy i byli z siebie dumniTo miała być największa afera III RP : najwyżsi urzędnicy zmówili się, by sprzedać stocznie podejrzanym indywiduom, o wszystkim wiedział minister skarbu, a może i sam premierMałgorzata Werner•30 czerwca 2018
Życie, wersja ekonomicznaEkonomia jest jak wścibska sąsiadka. Wystarczy ją raz zaprosić do kuchni, a już zaczyna zaglądać do garnków i ustawiać po swojemu słoiki na półkach. A wyprosić ją strasznie trudnoRafał Woś•30 czerwca 2018