Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Bomby wygrywają wojny

19 listopada 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

D laczego alianci wygrali II wojnę światową? Nowa praca niemieckich i hiszpańskich ekonomistów pokazuje, że decydujące znaczenie mogły mieć dywanowe naloty bombowe na niemieckie miasta.

Nie jest to akurat ten rozdział historii II wojny światowej, z którego zwycięzcy są szczególnie dumni. Nie bez powodu. Brytyjczycy i Amerykanie zrzucili na niemieckie miasta niszczycielskie ładunki o mocy 230 bomb atomowych. Łączny koszt tych lotniczych operacji to – bagatela – 12 proc. brytyjskiego PKB i 6 proc. PKB Stanów Zjednoczonych. W nalotach zginęło ok. 400 tys. mieszkańców niemieckich miast. Oczywiście ludności cywilnej, bo naloty nie były precyzyjne ani ukierunkowane na cele wojskowe. Przeciwnie – począwszy od 1941 r. – bomby miały siać przerażenie właśnie wśród niemieckich cywilów.

Gdy wojna była już wygrana, alianci próbowali umniejszać rolę nalotów. Miało to oczywiście wymiar propagandowy. Zwycięzcy rzadko przyznają, że oni też dopuszczali się zabijania niewinnych cywilów. Mogłoby to skutkować przekonaniem, że wojna nie była sprawiedliwa. Z politycznego punktu widzenia jest to stanowisko niedopuszczalne. Dlatego już po wojnie wzięciem cieszyły się prace historyków, które podkreślały, że „naloty dywanowe” były w zasadzie strategicznym błędem, a ich rola w wojennym zwycięstwie i powstrzymaniu hitlerowskiej machiny wcale nie taka kluczowa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.