Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Człowiek, który przewidział przyszłość

26 marca 2020
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

K a rla Polanyiego nie wymienia się zazwyczaj wśród najważniejszych autorów opisujących współczesny kapitalizm. A przecież powinien mieć miejsce w pierwszym szeregu razem z takimi postaciami, jak Karol Marks, Friedrich von Hayek, Joseph Schumpeter czy John Maynard Keynes.

Polanyi był modelowym dzieckiem starej Europy – tej sprzed wybuchu I wojny światowej. Urodzony w 1886 r., wychowany między Wiedniem a Budapesztem. Ojciec nazywał się Pollacsek i był węgierskim Żydem, który dorobił się na budowaniu kolei żelaznych – po czym wszystko stracił. Matka, urodzona w Wilnie, prowadziła w Wiedniu (pod miłym dla ucha nazwiskiem Cecile Wohl) klasyczny mieszczański salon. Za młodu Polanyi mocno komunizował, ale szczęśliwie opuścił Austrię zanim wtargnęli tam hitlerowcy (razem z żoną, węgierską rewolucjonistką polskiego pochodzenia Iloną Duczyńską). Potem była praca na uniwersytetach w Londynie, USA i Kanadzie. Droga bardzo podobna do tej, którą poszli inni jego słynni krajanie: Mises, Hayek czy Schumpeter.

Największą sławę przyniosła Polanyiemu praca „Wielka transformacja” z 1944 r. opisująca narodziny nowoczesnego społeczeństwa rynkowego. Lata 40. to w ogóle czas, gdy obrodziło pracami poddającymi refleksji ekonomię polityczną kapitalizmu. To wówczas powstają też „Polityczne aspekty pełnego zatrudnienia” Michała Kaleckiego czy „Kapitalizm, socjalizm, demokracja” Schumpetera. To wtedy Hayek pisze swoją słynną „Drogę do zniewolenia”. Tymczasem Keynes negocjuje wtedy z ramienia Wielkiej Brytanii założenia międzynarodowego systemu monetarnego na konferencji w Bretton Woods.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.