Literatura okrutna. Krótki kurs oduczania się wszystkiego, co pewne
Uśpiwszy rozum, bez obawy otwieramy drzwi potworom niezdolnym nas skrzywdzić, a zarazem unikamy konfrontacji z tymi, które żądają naszego posłuszeństwa. Seryjni mordercy, sadystyczni klawisze, gwałciciele, psychopaci wszelkiej maści zaludniają ekrany i tysiące stron w jedynym celu, jakim jest rozrywka – pisze o literaturze José Ovejero.
Czym jest odwaga w literaturze? Współcześnie – w kulturze zdominowanej przez autofikcje i dyskurs terapeutyczny – za krańcowy akt odwagi uważa się najpewniej osobiste wyznanie o wychodzeniu z traumy. Niemniej tego rodzaju wyznanie, które na poziomie jednostkowym jest być może potężnym przeżyciem wyzwalającym, na poziomie zbiorowości wydaje się już podejrzanie łatwym zwycięstwem. W tym uniwersum role katów i ofiar są rozdane, przełomowe rozpoznania pozostają zwykle banalne, a bezkompromisowość polega na utwierdzaniu czytelniczek i czytelników w poczuciu, że znaleźli się po właściwej stronie konfliktu. Ustalmy więc: są sprawy społeczne ważne, są nierozliczone rachunki krzywd, są niepomijalne kwestie emancypacyjne, są też wyparte języki, którym warto przywrócić byt i godność – ale żadna z tych rzeczy nie wiąże się obecnie z artystyczną odwagą. Wręcz przeciwnie: kapitalizm znajduje wiele sposobów, aby te, rzeczywiste przecież, emocje skutecznie skomercjalizować, opakować i sprzedać z zyskiem – oczywiście jako dowody rzekomego buntu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.