Czy banki zjedzą kryptowaluty?
Czy rewolucja kryptowalut i stablecoinów też zostanie przez banki okiełznana i wchłonięta? Do pewnego stopnia pewnie tak będzie. To już się zresztą dzieje - pisze Rafał Woś.
Mamy na świecie – zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych – wielki boom na kryptowaluty. Widać go szczególnie, odkąd dwa–trzy lata temu pojawiła się oferta stablecoinów, czyli instrumentów o tyle bezpieczniejszych, że ich wartość jest powiązana z kursem tradycyjnych walut, np. dolara amerykańskiego. To czyni ze stabli – takich jak tether – coraz ciekawszą opcję dla zwykłych śmiertelników, a nie tylko dla inwestorów ryzykantów. Z tego powodu ów segment rynku krypto rośnie bardzo szybko. W kwietniu wartość wszystkich znajdujących się w obiegu stablecoinów wynosiła ponad 300 mld dol. W 2030 r. ma to być 3–4 bln dol. Co na to sektor bankowy? Kwestia jest o tyle interesująca, że rewolucja krypto przyszła spoza oficjalnego sektora finansowego. Innymi słowy, to nie żaden JP Morgan czy Bank of America wymyśliły kryptowaluty. To konkurencja, która podbiera im klienta. Coraz skuteczniej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.