Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojna w Zatoce Perskiej. Czy Republikę Islamską zastąpi Republika Pazdarska?

Defilada Korpusu Strażników Rewolucji. Iran, 28 stycznia 2026 r.
Defilada Korpusu Strażników Rewolucji. Iran, 28 stycznia 2026 r.SIPA/East News / fot. Akasbashi/SIPA/East News
dzisiaj, 21:00

O ile wcześniej czy później Amerykanie i Izraelczycy odtrąbią triumf w wojnie, o tyle w samym Iranie też znajdą się zwycięzcy. Będą nimi Strażnicy Rewolucji, którzy już dziś trzymają kraj w żelaznym uścisku.

W połowie tygodnia w mediach społecznościowych zaczął krążyć satyryczny rysunek: Donald Trump leży rozciągnięty na kozetce u psychoanalityka, ten siedzi obok – z nóżką założoną na nóżkę i notatnikiem w ręku. „Irańczycy, z którymi negocjujesz od kilku dni... Czy są teraz z nami w pokoju?” – pyta.

Ba, rzut oka na warunki zażegnania konfliktu, które obie strony starć w Zatoce Perskiej opublikowały w mijającym tygodniu, wskazuje, że nie tylko nie ma ich w pokoju, lecz także nie ma ich w tym samym budynku, mieście, kraju, na tym samym kontynencie. Piętnastopunktowa lista warunków zaprezentowana przez Waszyngton zakłada, że Teheran zrezygnuje praktycznie z całej mocarstwowej oprawy, którą sobie stworzył w ostatnich dekadach, m.in. z programu nuklearnego, programu rakietowego i sieci kontaktów z zaprzyjaźnionymi formacjami w regionie – od libańskiego Hezbollahu po bojówki Hutich w Jemenie. Irańczycy, za pośrednictwem własnych mediów przedstawili w pięciu punktach kontrę: chcą odszkodowań za wojnę, uznania przez wspólnotę międzynarodową prawa do kontrolowania cieśniny Ormuz, gwarancji bezpieczeństwa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.