Euro będzie jak dolar? Finansowe przywileje Zachodu [GRAPE]
We współczesnym świecie inne waluty, zwłaszcza euro, nie są już tak odległe od zyskania statusu, jakim cieszy się dolar. Czy w związku z tym nadmierny przywilej zmalał? A może się rozszerzył na inne kraje?
Od czasów powojennych, kiedy to system walutowy uregulował układ z Bretton Woods, dolar zyskał status nieosiągalny dla innych pieniędzy. Stał się walutą rezerwową świata, w której znaczącą część oszczędności trzyma większość krajów. Nawet po wstrzymaniu w 1971 r. wymienialności na złoto dolar utrzymał pozycję, m.in. za sprawą porozumień dotyczących rozliczania handlu ropą naftową (petrodolary). Szybko zorientowano się, że układ taki daje Stanom Zjednoczonym liczne korzyści – zwłaszcza dostęp do taniego i niemal nieograniczonego kredytu. Zjawisko to zyskało miano exorbitant privilege, czyli nadmiernego przywileju.
Jak w prosty sposób zrozumieć kluczowy mechanizm tego przywileju? Utrzymując rezerwy dolarowe w postaci amerykańskich obligacji, inne kraje de facto pożyczają pieniądze Ameryce. Kiedy popyt na papiery jest wysoki, to ich oprocentowanie, a więc odsetki, które USA muszą płacić posiadaczom, spadają. Wyobraźmy sobie teraz, że określoną kwotę, pożyczoną zza granicy w formie obligacji,
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.