Audra Plepytė; rośnie zagrożenie ze strony Rosji. Europa straciła trzy dekady pokoju [WYWIAD]
Wielu analityków ocenia, że Rosja przestawiła się na gospodarkę wojenną. Mimo wielkich strat poniesionych w Ukrainie jej machina dezinformacyjno-propagandowa jest wciąż wymierzona w Zachód. Musimy brać to pod uwagę, musimy być gotowi i poważnie myśleć o obronie - mówi litewska wiceminister spraw zagranicznych Audra Plepytė.
Ma pani za sobą długą historię pracy dyplomatycznej w Stanach Zjednoczonych. Jak pani ocenia relacje litewsko-amerykańskie?
Byłam ambasadorką w Waszyngtonie, a wcześniej przy Narodach Zjednoczonych. Utrzymywałam kontakty z przedstawicielami pełnego spektrum politycznego, także z zespołem Donalda Trumpa, zanim objął urząd. To, z czym mamy teraz do czynienia, nie jest dla nas zupełnie nową ani zaskakującą sytuacją, bo odczuwało się nadchodzącą zmianę. USA były i pozostają partnerem strategicznym i głównym gwarantem bezpieczeństwa – tak dla Litwy, jak i pozostałych państw NATO, niezależnie od rozbieżności w postrzeganiu niektórych kwestii. Interesy Litwy są w wielu kwestiach zbieżne z amerykańskimi; wydajemy na nasze bezpieczeństwo, na modernizację armii ponad 5 proc. PKB, może najwięcej w NATO, co koreluje ze stanowiskiem Trumpa. Jako państwo goszczące amerykańskich żołnierzy odczuwamy ich wsparcie. Sami również inwestujemy w USA, niedawno w Karolinie Północnej litewska firma (SBA Home – red.) otworzyła dużą fabrykę mebli, za oceanem działają nasze firmy zajmujące się laserami i biotechnologią.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.