Wróbel: Gdy dziennikarze zlepiają się odwłokami z politykami [OPINIA]
Mam w planach imprezę urodzinową, taką zwykłą, dla niewielkiego grona coraz starszych przyjaciół. Przyznaję jednak, że Robert Mazurek wysoko ustawił poprzeczkę; zacząłem myśleć nad reorganizacją planu. Skala – kongresowa, zasoby – ile kopalnia da mocy, ekumenizm – maksymalny.
Warto dodać, że rozmyślam nad Wielkimi Urodzinami wyłącznie z pobudek solidarnościowych. Wizja, że będę się świetnie bawił, wysłuchując żartów Marka Suskiego i anegdot Marka Dyducha, przeraża mnie. Jednak trudno i darmo, solidarność zawodowa święta rzecz. Oburzenie na Mazurka, że zaprasza polityków na wspólne świętowanie, jest głupie; ludzie jak ludzie, a nie uciekinierzy z leprozorium. Naiwne klekotanie, że na takich rautach dziennikarze zlepiają się odwłokami z politykami i już tak razem idą przez życie… No, nawet nie chce mi się śmiać. Naprawdę ktoś z państwa myśli, że dziennikarska, zdarzająca się czasem, zależność wykuwa się tam, gdzie wszyscy patrzą?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.