Jak szybkie zarządzanie niszczy firmę i pracowników [OPINIA]
Dyskusje o czterodniowym tygodniu pracy i o równowadze między życiem zawodowym a prywatnym zderzają się w Polsce z brutalnymi realiami: wielogodzinną harówką w błyskawicznym tempie. Niektórzy nawet się tym szczycą. Jak prof. Marcin Matczak, który z dumą opowiada, że u niego w firmie „trzeba zapieprzać”.
Dane unijnej fundacji Eurofund potwierdzają, że Polacy pracują najwięcej w UE. Świat pędzi do przodu i ciągle przyspiesza – głoszą media i szkoły. Słyszymy wciąż, że musimy się do tego burzliwego procesu dostosować i nauczyć się „zarządzać zmianą”. Ale co to znaczy? Czy chodzi o to, by zarządzanie było możliwie najszybsze?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.