Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemieckie „jein”. Sojusznicy Berlina mają dosyć ambiwalentnej polityki wobec Ukrainy i Rosji

Prezydent Rosji Władimir Putin i kanclerz Niemiec Gerhard Schröder na zamku Gottorp koło Szlezwiku, 21 grudnia 2004 r.
<p>Prezydent Rosji Władimir Putin i kanclerz Niemiec Gerhard Schröder na zamku Gottorp koło Szlezwiku, 21 grudnia 2004 r.</p>EPA/PAP
29 stycznia 2022

Brak jednoznacznej polityki Berlina wobec Moskwy coraz bardziej psuje reputację Niemiec wśród sojuszników.

Czy mam to zrobić, czy jednak lepiej nie?” – tak w drugiej połowie lat 90. śpiewał niemiecki hip-hopowy zespół Fettes Brot. Odpowiedź na to pytanie brzmiała „jein”; to połączenie słów „ja” (tak) i „nein” (nie). Być może przy tej piosence, będąc wtedy w szkole średniej, bawiła się na jakiejś imprezie obecna szefowa dyplomacji Republiki Federalnej Annalena Baerbock. Wątpliwe, by w jej rytmie pląsał znacznie starszy od niej, wówczas 40-latek, kanclerz Olaf Scholz. Ale jeśli spojrzymy na politykę Berlina, zwłaszcza zagraniczną, wydaje się, że niemiecki rząd należy do fanów zespołu Fettes Brot i być może w trakcie posiedzeń ministrowie odsłuchują hitu „Jein”.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.