Roboty na starość
Firmy specjalizujące się w robotyce i sztucznej inteligencji dostrzegają w kryzysie demograficznym szansę na lukratywny biznes, zaś rządy coraz chętniej testują ich pomysły. Z robotami wspierającymi pracowników i podopiecznych domów opieki eksperymentuje się już m.in. w Japonii i Australii.
Rysowane przez demografów piramidy wieku pokazują, że w społeczeństwach Zachodu młode pokolenia będą coraz mniej liczne. Nawet najbogatsze państwa staną przed dylematem, skąd wziąć ręce do pracy i jak utrzymać miliony osób starszych. Jednak nadciągająca katastrofa dla niektórych może się stać ogromną szansą na zysk.
Demografia w kryzysie
„W połowie lat 30. XXI w. pokolenie wyżu demograficznego przekroczy granicę 80. r.ż. W latach 50. i 60. XXI w. w Niemczech będzie żyło od 7 do 10 mln osób w bardzo podeszłym wieku” – ogłosił w grudniu 2022 r. niemiecki Federalny Urząd Statystyczny. Dane te zostały uściślone w opublikowanym na początku tego roku „Raporcie o starzeniu się”. Można w nim wyczytać, że liczba osób wymagających opieki ma wzrosnąć z 5,7 mln w 2023 r. do 7,6 mln do 2055 r. Aby zrozumieć konsekwencje tych zmian, warto przyjrzeć się wyliczeniom dotyczącym wydatków Niemiec na opiekę zdrowotną mieszkańców domów pomocy społecznej. W latach 2013–2023 poszły one w górę z 42,4 mld euro do 82,4 mld euro, czyli o ponad 94 proc. Należy się spodziewać, że tendencja ta się utrzyma. Trzeba przy tym uwzględnić kilka dodatkowych czynników. W Niemczech aż dwie trzecie osób w podeszłym wieku mieszka we własnych mieszkaniach, a opiekę nad nimi sprawują krewni. To ci ostatni ponoszą dużą część kosztów – rocznie przeznaczają ok. 22 mld euro na leki i usługi pielęgniarskie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.